close
Share with your friends

IFRS 17 z perspektywy analityków i inwestorów giełdowych

IFRS 17 z perspektywy analityków i inwestorów giełdowyc

Obecnie w toku przygotowań do wdrożenia nowych wymogów, ubezpieczyciele stoją przed licznymi wyzwaniami zarówno operacyjnymi, jak i technicznymi, a sam fakt odroczenia terminu wdrożenia standardu o rok nie spowolnił procesów wdrożeniowych.

Biuro prasowe KPMG

biuroprasowe@kpmg.pl

KPMG in Poland

Kontakt

Powiązane treści

Wprowadzenie nowego standardu IFRS 17 dotyczącego wyceny umów ubezpieczeniowych będzie miało dla firm ubezpieczeniowych dużo większy wpływ niż całościowe wdrożenie międzynarodowych standardów. Obecnie w toku przygotowań do wdrożenia nowych wymogów, ubezpieczyciele stoją przed licznymi wyzwaniami zarówno operacyjnymi, jak i technicznymi, a sam fakt odroczenia terminu wdrożenia standardu o rok nie spowolnił procesów wdrożeniowych. Niektóre większe grupy międzynarodowe, zwłaszcza te związane z rynkiem niemieckim, wprost zapowiadają, że nie zamierzają zwalniać tempa i rozważają wcześniejsze przyjęcie standardu. Mimo to, zaledwie co trzeci ankietowany uważa, że wprowadzenie IFRS 17 pozytywnie wpłynie na zrozumienie branży. W badaniu KPMG, główni inwestorzy i analitycy giełdowi przedstawili swoje poglądy oraz oczekiwania związane z wdrożeniem IFRS 17. Dotychczas zasady rachunkowe sprawozdań finansowych ubezpieczycieli były uważane za mało zrozumiałe i nietransparentne.

Znaczenie wskaźników przy ocenie wyników finansowych ubezpieczycieli

W badaniu przeprowadzonym przez KPMG, analitycy inwestycyjni zapytani o najważniejsze wskaźniki opisujące kondycję finansową firm ubezpieczeniowych, wymieniają na pierwszych miejscach przeglądy Embedded Value (32% wskazań) czy raporty kapitałowe, m.in. oparte na Solvency II (32%), a dopiero później wyniki finansowe IFRS (21% wskazań).

Pomimo tego, że w ostatnich latach wielu ubezpieczycieli koncentrowało się na możliwościach generowania płynnych nadwyżek finansowych (ang. cash generation), licząc tym samym na polepszenie relacji z zewnętrznymi inwestorami, wysiłki te nie zyskały takiego uznania po stronie rynków kapitałowych. Prawdopodobnie dlatego, że informacja ta nie dawała inwestorom wystarczającej podstawy do prognozowania na przyszłość. Jak w takim razie branża była wyceniana? Okazuje się, że zazwyczaj analitycy patrzyli na wyniki spółek przez pryzmat wielu wskaźników opartych na różnych standardach i starali się z tego skomplikowanego obrazu uzyskać konkretny wniosek – mówi Piotr Lachowicz, partner, szef zespołu aktuarialnego w KPMG w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej.

Większość ankietowanych analityków obecnie uważa, że w obowiązujących standardach trudno jest zadbać o porównywalność wyników pomiędzy firmami. Zwracają oni uwagę przede wszystkim na różne podejście do założeń (ekonomicznych, czyli stóp dyskontowych czy też różnych poziomów buforów ostrożnościowych), czy nawet niespójne miary wykorzystywane w ramach tych samych grup kapitałowych.

Innym istotnym elementem różniącym wiele firm na świecie jest podejście do rozkładania w czasie przychodów i kosztów, zwłaszcza w odniesieniu do nowego biznesu wygenerowanego w danym okresie. Nic dziwnego zatem, że biorąc pod uwagę powyższe elementy, większość uczestników rynków kapitałowych uważa, że duża zmiana w standardach raportowania ubezpieczycieli jest niezbędna – mówi Marcin Dymek, partner w dziale Financial Services, szef sektora ubezpieczeniowego w KPMG w Polsce.

Konieczność utrzymania ustawowych kapitałów w dłuższych horyzontach czasowych historycznie doprowadzało do powstawania istotnych różnic pomiędzy zyskami generowanymi przez firmy a nadwyżkami kapitałowymi. Ten mechanizm był całkiem oczywisty – pozyskiwanie nowego biznesu wiązało się z dużymi wydatkami pieniężnymi i zmuszało ubezpieczycieli do utrzymania wysokich poziomów kapitałów. Im szybciej firmy się rozwijały i im bardziej rosły wyniki sprzedaży, tym te wymogi były większe. Paradoksalnie zamknięcie danej linii produktów i ich sprzedaż mogły oznaczać uwolnienie nadwyżek pieniężnych, ale z drugiej strony obniżało przyszłe przychody i niszczyło długoterminową wartość firmy. W związku z tym, jednym z wyzwań stojących przed dyrektorami finansowymi była optymalizacja różnych, czasami sprzecznych ze sobą miar.

IFRS 17 miał rozwiązać ten problem, łącząc tradycyjny sposób rozpoznawania zysków za usługi świadczone w danym okresie z rzeczywistą wartością firmy, a w zasadzie jej portfela. Zważywszy jednak na fakt, że miary finansowe i kapitałowe są zorientowane na całkiem różne cele, firmy ubezpieczeniowe oraz inwestorzy i tak będą zainteresowani dodatkowymi informacjami i liczbami opisującymi sytuację i efektywność działania poszczególnych firm.
 

Co trzeci analityk inwestycyjny uważa, że wprowadzenie IFRS 17 zwiększy poziom zrozumienia branży

Biorąc pod uwagę wszystkie zastrzeżenia ubezpieczycieli odnośnie obecnych standardów rachunkowości, analitycy oczekują pozytywnych zmian. Może zatem dziwić, że tylko co trzeci respondent badania uważa, że wprowadzenie IFRS 17 zwiększy poziom zrozumienia branży. Okazuje się, przynajmniej na początkowym etapie, że największą przeszkodą może być poziom skomplikowania samego standardu i mimo wszystko dość duża doza uznaniowości. Ten pesymizm wynika z faktu, iż standard oparty na ogólnych zasadach (ang. principle-based), jakim jest IFRS 17, nie zapewni satysfakcjonującego poziomu porównywalności. Jako kontrprzykład wskazuje się standardy oparte na zamkniętych formułach (ang. formula-based), jak na przykład Formuła Standardowa Solvency II. Ale mimo wszystko, wielu uczestników rynku oczekuje przynajmniej ograniczenia swobody ustalania założeń pomiędzy poszczególnymi firmami i zwiększenia częstotliwości komunikacji ubezpieczycieli z rynkami kapitałowymi. Najbardziej wartościowymi informacjami dla analityków są wg przeprowadzonego badania analizy wrażliwości (zwłaszcza w odniesieniu do kluczowych założeń), pełniejsze wyjaśnienie zależności pomiędzy przychodami a wynikiem finansowym i dywidendami oraz, co chyba jest najciekawsze, analizy źródeł zysków ubezpieczycieli z poszczególnych sub-portfeli czy też wręcz kohort polisowych.

Niewielu uczestników rynków kapitałowych uważa, że nowy standard przyczyni się do zwiększenia atrakcyjności branży. O ile powinna poprawić się porównywalność pomiędzy poszczególnymi ubezpieczycielami, to nadal nierozwiązanym problemem pozostanie zapewnianie porównywalności z innymi branżami.

Niektóre miary wykorzystywane w IFRS 17 będą odzwierciadlały punkt widzenia samych spółek. Dobrym przykładem jest Risk Adjustment, czyli narzut na ryzyko i niepewność związaną z uzyskaniem zakładanych wyników finansowych w przyszłości. Podejście to bardzo różni się od Formuły Standardowej, stosowanej w wymogu kapitałowym Solvency II. Oznacza to, że każda firma będzie musiała dokładnie wytłumaczyć się z przyjętego podejścia – zrozumienie tego zajmie inwestorom trochę czasu. Nic więc dziwnego, że w chwili obecnej zachowują oni duży dystans w tej kwestii – zaznacza Piotr Lachowicz, partner, szef zespołu aktuarialnego w KPMG w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej.
 

Rosnące oczekiwania inwestorów

Wielu ubezpieczycieli spodziewało się chyba bardziej optymistycznego odbioru planowanych zmian oraz ograniczenia uciążliwego raportowania, zwłaszcza wyliczeń opartych na Embedded Values. W chwili obecnej może to być niemożliwe, z tego względu, iż inwestorzy nadal będą oczekiwać dodatkowych informacji (w szczególności właśnie Embedded Value dla rynków rosnących czy raportów kapitałowych dla rynków rozwiniętych).

Obecnie ubezpieczyciele koncentrują swoje wysiłki na właściwym zrozumieniu samego standardu i wpływu, jaki nowe regulacje będą miały na ich operacje (a zwłaszcza procesy i systemy). W najbliższym czasie dużą rolę będzie odgrywała edukacja wszystkich zainteresowanych, co w praktyce oznacza nowy standard. Równocześnie powinny toczyć się prace wdrożeniowe, które jak widzimy, niektórzy gracze na rynku już rozpoczęli.

Wydaje się więc jasne, że analitycy są raczej rozczarowani obecnymi standardami raportowania branży ubezpieczeniowej. Nie jest też oczywiste, jak dużo zmieni wprowadzenie nowego standardu i czy dzięki temu branża stanie się bardziej atrakcyjna dla graczy giełdowych. Bez wątpienia doprowadzi on do zwiększenia przejrzystości i porównywalności pomiędzy firmami, jednak wielu analityków ciągle uważa alternatywne miary oparte na Solvency II czy Embedded Values za równie istotne.

IFRS 17 nie będzie remedium na wszystkie zarzuty wobec obecnych standardów raportowania branży ubezpieczeniowej. Jest to standard oparty raczej na regułach i zasadach, nie twardych wytycznych, co zawsze pozostawia przestrzeń do indywidualnych interpretacji. Największym wyzwaniem dla branży będzie przekonanie do nich zewnętrznych inwestorów – podsumowuje Marcin Dymek, partner w dziale Financial Services, szef sektora ubezpieczeniowego w KPMG w Polsce.
 

Pełną wersję raportu w wersji elektronicznej można pobrać ze strony kpmg.pl

****
KPMG THOUGHT LEADERSHIP

Publikacje praktyk KPMG z całego świata dotyczące najistotniejszych kwestii z różnych sektorów gospodarki. Dzięki specjalistycznej wiedzy i doświadczeniu ekspertów, w bazie publikacji KPMG znajdują się m.in. artykuły, analizy i raporty nt. zagadnień specyficznych dla poszczególnych branż.
 

****
O RAPORCIE

W raporcie KPMG International pt. „Can you see clearly now? Analysts’ views on IFRS 17 and the insurance reporting landscape” główni inwestorzy i analitycy giełdowi przedstawili swoje poglądy oraz oczekiwania związane z wdrożeniem IFRS 17.
 

****
Kontakt dla mediów:

Patrycja Kowalczyk, e-mail: patrycjakowalczyk@kpmg.pl, tel.: (22) 528 11 87 lub 664 718 676
Krzysztof Krzyżanowski, e-mail: kkrzyzanowski@kpmg.pl, tel.: (22) 528 11 14 lub 508 047 582
Jakub Malczewski, e-mail: jmalczewski@kpmg.pl, tel.: (22) 528 15 72 lub 605 511 308

 

Bądź z nami w kontakcie

 

Want to do business with KPMG?

 

loading image Zapytanie ofertowe (RFP)